Kliknij tutaj --> 🦎 szczerość i zaufanie w związku
Nie można zaprzeczyć, że szczerość jest niezbędna w intymnych związkach. Na wczesnych etapach nawiązywania intymnego związku szczerość może poprawić wzajemne zrozumienie między dwiema stronami, a także promować zaufanie w związku. Jednak uczciwość to nie to samo, co szczerość.
Zaufanie czyli jesteśmy osobami, które (zarówno Ty jak i ona), na bazie szczerości w stosunku do siebie, nie robią rzeczy z innymi partnerami. Więc obdarzamy się zaufaniem. Jeżeli to zaufanie zostanie zachwiane, to jednocześnie nie ma szczerości. Więc mamy szczerość, zaufanie i obopólny szacunek.
I m lepiej się znamy, tym swobodniej rozmawiamy o finansach – jednak dla bardzo wielu par jest to trudny temat, niezależnie od stażu związku. Swoboda w rozmowach o wydatkach wzrasta u polskich par wprost proporcjonalnie do stażu ich związku – od 15% w przypadku „młodych związków” trwających kilka miesięcy do ponad 60% w
Sposób zwracania się do partnera kształtuje atmosferę związku, buduje wzajemne zaufanie, wpływa na podejmowanie wspólnych decyzji, które mają służyć trwałości związku. Szacunek stanowi podstawę każdej trwałej relacji. Szczerość, otwartość i zaufanie. Wzajemne oczekiwania w związku, bardzo mocno wiążą ze sobą
350 views, 1 likes, 0 loves, 0 comments, 1 shares, Facebook Watch Videos from Rozmowy z Dareckim przy Kawce .: Cześć 2 LIVE NR. 2 Dobry wieczór Kochani. z 10. 05.2020 SZCZEROŚĆ ZAUFANIE SZACUNEK.
Site De Rencontre Nouvelle Caledonie Gratuit. ©ricardoferrando/Fotolia Oznaki obustronnego zaufania w związku to otwarte mówienie wprost, obdarzanie się zaufaniem, odpowiedzialne dotrzymywanie obietnic, okazywanie szacunku, lojalność, słuchanie ze rozumieniem, szanowanie prawa do prywatności, naprawianie krzywd. Oznaki obustronnego zaufania w związku to otwarte mówienie wprost, obdarzanie się zaufaniem, odpowiedzialne dotrzymywanie obietnic, okazywanie szacunku, lojalność, słuchanie ze rozumieniem, szanowanie prawa do prywatności, naprawianie krzywd. Zaufanie w związku jest kluczem do satysfakcjonującej relacji Otwarcie się na drugiego człowieka i zaufanie mu wymagają czasu i szczerej rozmowy. Szczególnie w wypadku, gdy masz świadomość, że możesz mieć z tym trudności. Trzeba wziąć odpowiedzialność za własne zachowanie i podejrzenia i nie wolno naciskać na ukochanego. Brak zaufania wynika z niskiego poczucia własnej wartości, negatywnych doświadczeń z płcią przeciwną, zranień. Wpływa na znaczne osłabienie więzi, na poczucie osaczenia i bycia poddawanemu ciągłej kontroli skutkuje brakiem chęci podporządkowania się zaborczemu partnerowi. Zaczynają się kłamstwa na temat spędzanego osobno czasu, atmosfera nieufności, zazdrość. Trzeba zastanowić się, co można zmienić i jak uatrakcyjnić związek, aby nie dotknął go kryzys, prowadzący do rozpadu. Poniżej przykłady zachowań pokazujących drugiej połówce, że można nam ufać: otwarte mówienie wprost – szczerość w relacjach; obdarzanie zaufaniem – gdy ktoś na to zasługuje; odpowiedzialne dotrzymywanie obietnic – pilnowanie zobowiązań; okazywanie szacunku i bycie lojalnym – uprzejmości, docenianie, nieobgadywanie; słuchanie i rozumienie – zanim się kogoś oceni; szanowanie prawa do prywatności – niesprawdzanie maili, telefonu, szuflady z bielizną, kieszeni spodni; naprawianie krzywd – jeśli się zawiniło, trzeba przeprosić, wyjaśnić niedopowiedzenia i odzyskać zaufanie. Jeśli będziemy zachowywać się w ten przejrzysty, godny prawdziwego zaufania sposób, partner nie będzie miał podstaw, aby nas o cokolwiek oskarżać. Poczuje się doceniony, kochany, decyzje będą podejmowane wspólnie, a więź będzie się wzmacniać. Jeżeli jednak będziemy kontrolowani, przesłuchiwani i wypytywani o każdą godzinę spędzoną osobno, niesprawiedliwe podejrzenia mogą okazać się nie do wytrzymania i będzie to prosta droga do końca związku. Kasia gotuje z sałatka z dyni Konflikt w przyjaźni jest naturalny. Sprawdź, jak pogodzić się z przyjaciółką. Rodzina to najważniejsza grupa społeczna. Zobacz, jak utrzymać dobre relacje w rodzinie. Masz kłopoty zawodowe? Dowiedz się, jak rozwiązywać konflikty w pracy. ©Rido/Fotolia Zaufanie, szczerość i komunikacja – najważniejsze w związku Budowanie satysfakcjonującego związku nie jest proste. Wymaga ciągłej pracy, bycia uważnym na drugą osobę i troszczenia się o relację. Co jest najważniejsze w związku i o co zadbać w pierwszej kolejności, żeby budować wspólnie szczęście? Budowanie satysfakcjonującego związku nie jest proste. Wymaga ciągłej pracy, bycia uważnym na drugą osobę i troszczenia się o relację. Co jest najważniejsze w związku i o co zadbać w pierwszej kolejności, żeby budować wspólnie szczęście? Co jest najważniejsze w związku? Portal Your Life Your Voice przeprowadził badanie ankietowe (więcej: ) i zadał prawie 1000 osobom pytanie o to, co jest najważniejsze w związku. Internauci mogli wybrać tylko jedną odpowiedź i według nich najistotniejsze są: 1. Szczerość – 45% ankietowanych, 2. Szacunek – 40%, 3. Podobne zainteresowanie – 4%, 4. Poczucie humoru – 3,8%, 5. Wygląd – 1,5% . Po pierwsze – zaufanie i szczerość Zaufanie jest prawdopodobnie najważniejszym wyznacznikiem jakości związku . Bez niego trudno budować cokolwiek – mieć wspólne plany, marzenia, dzielić chwile dobre i złe. Niektórzy nie mają problemu z tym, żeby zaufać drugiej osobie, innym nie przychodzi to tak łatwo i potrzebują czasu. Niezależnie od tego, jak długo to zajmuje, najważniejsze w związku jest to, by nie dawać drugiej osobie powodu do tego, by zaufanie to straciła . Na zaufaniu bowiem będą opierały się wszystkie inne czynniki, które decydują o tym, czy związek jest szczęśliwy, czy też trzeba nad nim popracować. Podstawą do budowania zaufania jest właśnie szczerość, którą ankietowani postawili na pierwszym miejscu. Po drugie – komunikacja pełna szacunku Zadaj sobie pytanie o to, w jaki sposób się ze sobą komunikujecie – czy używacie ironii i sarkazmu, pod którym skrywa się gniew i żal? A może rozmawiacie zbyt rzadko i tylko na błahe, codzienne tematy? Kiedy ostatni raz użyliście zdrobnienia, zwracając się do siebie? Otwarte wyrażanie swoich myśli jest kluczowe, by po prostu wiedzieć,... © Kaspars Grinvalds/ 12 sposobów jak zrujnować randkę Istnieje mnóstwo poradników na temat tego, jak powinna przebiegać pierwsza randka i na czym polega udany flirt. Jest jednak sporo punktów, o których trzeba pamiętać jako zakazanych – jeśli chcesz wywrzeć dobre wrażenie na swojej randce, nigdy tego nie rób. Istnieje mnóstwo poradników na temat tego, jak powinna przebiegać pierwsza randka i na czym polega udany flirt. Jest jednak sporo punktów, o których trzeba pamiętać jako zakazanych – jeśli chcesz wywrzeć dobre wrażenie na swojej randce, nigdy tego nie rób. 1. Spóźnianie się – to fatalne wejście i gwarantuje, że druga osoba zaczyna być poirytowana. Nie wie, czy powinna już pisać smsa, dopominać się o spotkanie, a może to jej wina i pomyliła lokale? Tyle stresu już na początku. Jeśli naprawdę nie możesz uniknąć spóźnienia, uprzedź o tym czekającą na ciebie osobę i bardzo, bardzo ją przeproś. 2. Nieuprzejmość wobec kelnera – nic tak nie świadczy o nerwowości i drażliwości jak nieuprzejme traktowanie kelnera. Jeśli faktycznie jest tak tragiczny, powiedz, co według ciebie jest nie do zaakceptowania , ale powstrzymaj się od bycia niegrzecznym. 3. Niezadawanie pytań – pytania świadczą o zaangażowaniu. Jeśli nie pytasz o nic drugiej osoby, będzie myślała, że nie jest dla ciebie interesująca i… sama też szybko straci zainteresowanie. Jeśli nie zadajesz pytań, bo cechuje cię nieśmiałość, przygotuj sobie wcześniej listę. 4. Historia medyczna – pierwsza randka to nie jest dobry moment na to, by opowiadać o swoich problemach skórnych, wrzodach czy kolonoskopii. Na pewno trudno prowadzić flirt wokół takich tematów. Zostaw to na późniejsze spotkania. Chyba, że przychodzisz z zagipsowaną ręką – wtedy pewnie druga osoba sama o nią zapyta. 5. Mówienie o byłych – jeśli druga osoba nie zapytała cię wprost, nie prowadź monologów o byłym chłopaku czy dziewczynie. W przeciwnym razie sprawisz wrażenie osoby, która jeszcze nie ruszyła dalej po poprzednim związku. Gdy to pytanie padnie, też się nie rozwódź nad tym – delikatnie i grzecznie zmień temat. 6. Złe maniery przy... Do kiedy będziemy musieli nosić maseczki ochronne? Wiemy, jaka jest oficjalna wersja! Maseczki ochronne będą obowiązkowe jeszcze przez rok? To możliwe? W całej Polsce od 16 kwietnia obowiązuje nakaz zakrywania nosa i ust w przestrzeni publicznej, aby minimalizować ryzyko zakażenia koronawirusem . Można to robić za pomocą maseczki ochronnej jednorazowej, wielorazowej, szalika lub chustki. Osoby z chorobami płuc i dzieci do 4. roku życia są zwolnione z tego obowiązku. Jednak coraz wyższe temperatury sprawiają, że noszenie maseczki ochronnej jest mniej komfortowe. Czy jest szansa, że w najbliższym czasie nakaz zakrywania nosa i ust w miejscach publicznych zostanie zmieniony? Jakie są prognozy? Do kiedy będziemy musieli nosić maseczki ochronne? Minister zdrowia, Łukasz Szumowski po wprowadzeniu obostrzeń w Polsce w związku z pandemią koronawirusa poinformował, że trzeba przyzwyczaić się do nowej rzeczywistości i stosować się do tzw. zasady trzech "I": Izolacja: zasłanianie ust i nosa, bezpieczny dystans, dyscyplina społeczna w relacjach z innymi ludźmi Identyfikacja: wykorzystanie aplikacji, które umożliwią ustalenie kontaktów osób zakażonych Informatyzacja: wykorzystanie w jak największym stopniu możliwości pracy zdalnej. Podczas kolejnej konferencji Łukasz Szumowski na pytanie dziennikarza, do kiedy trzeba będzie nosić maseczki odpowiedział wprost: "aż będzie szczepionka" . To oznacza, że maseczki mogą stać się naszą codziennością nie tylko przez najbliższe miesiące, ale nawet przez rok. Jak wiadomo eksperci prognozują, że szczepionka na koronawirusa najprawdopodobniej powstanie dopiero w połowie 2021 roku. Oznacza to tylko jedno, maseczki będą obowiązkowe jeszcze przez najbliższy czas. Jednak w sieci pojawia się coraz więcej patentów na to, jak nosić maseczkę, aby było to komfortowe, szczególnie dla osób noszących okulary czy mających problemy z oddychaniem w maseczce. Zobacz także : Restauracje... Małgorzata Rozenek-Majdan Ślub od pierwszego wejrzenia Trendy w koloryzacji włosów na wiosnę i lato 2022. Te odcienie robią mocne wrażenie Dopamine dressing to najgorętszy trend sezonu. Obłędną koszulę w stylu Małgorzaty Rozenek-Majdan kupisz w Sinsay za 39,99 Klaudia Halejcio w najmodniejszych spodniach tego lata. Podobne kupisz w Sinsay za 35 zł Urszula Jagłowska-Jędrejek Anna Lewandowska w modnym swetrze ponad tysiąc złotych. W Sinsay kupisz podobny za 50 złotych! Aleksandra Skwarczyńska-Bergiel Najmodniejsze buty na wiosenno-letni sezon. Te modele ma w szafie każda it-girl
Jedną z kluczowych cech trwałego związku jest szczerość. Szczęście dwojga ludzi jest możliwe jedynie w przypadku, gdy relacje oparte są na zrozumieniu i zaufaniu. Jak powinniśmy rozumieć szczerość i czy istnieją granice, jakie należy postawić dla dobra relacji? Szczerość nie oznacza mówienia o wszystkim, ale długo skrywana tajemnica jest bardzo ryzykowna dla związku - tłumaczy Marta Wołowska-Ciaś, terapeutka Gestalt w rozmowie ze Monika Stachura: Wszyscy potrzebujemy pewnej niezależności, ale co zrobić w sytuacji, gdy jedna ze stron ma większą potrzebę własnej przestrzeni od drugiej? Marta Wołowska-Ciaś: Znam wiele takich par, w których jedno jest bardziej zaangażowane, np. na zewnątrz związku, w pracę zawodową lub pasję. Myślę, że dopóki druga strona akceptuje taki stan, to jest to dobre dla dwojga. Jeśli jednak nie, to ciekawi mnie, jakie uczucia budzą się w partnerach. Co przeżywa osoba, która "zostaje", a co ta, która "ucieka" na zewnątrz związku? W procesie terapii często odkrywamy, że za zachowaniem partnera i naszą reakcją kryje się jakaś historia. Czasem nawykowo reagujemy na pewne sytuacje. To działa w obie strony: także u partnera za większą potrzebą przestrzeni mogą stać różne uczucia i zdarzenia z przeszłości. Warto wiedzieć, że kiedy oboje zaczynają uważać swój związek jako niepowtarzalny i niemożliwy do zastąpienia, kiedy w przypadku rozdzielenia usiłują znowu być razem, mogą pojawić się uczucia szczęścia i miłości, ale także i strachu, obawy. Większości z nas towarzyszy lęk przed bliskością i lęk przed porzuceniem, ale mogą być one bardziej lub mniej świadome. Związek to wspólnota. Gdy każdy z partnerów będzie żył tylko własnym życiem, związek nie przetrwa. Jak to pogodzić? Odpowiedzią jest równowaga. Wyobraźmy sobie ciało człowieka: wspólne cele i plany dają dobrą podbudowę dla związku – to nasze stopy. System wartości, jakim kierujemy się w życiu, to kręgosłup. Jeśli związek stoi obiema stopami na ziemi, ma oś, która trzyma go w pionie, to jest szansa, że przetrwa, ale potrzebna jest jeszcze głowa i ręce. Ręce to sposób, w jaki sięgamy do świata, w jaki bierzemy, ale i w jaki dajemy. Każdy z nas sięga w inny sposób, każdy potrzebuje inaczej i czego innego. Determinuje to nasza historia pierwszych relacji. Uczmy się siebie nawzajem i od siebie nawzajem, ile i czego każdy z nas potrzebuje. Ten sposób sięgania (ręce) w tym kontekście rozumiem jako "życie własnym życiem". Ważne są wspólne zasady, cele, morale, ale sposób ich realizacji może być różny dla każdego. No i zostaje jeszcze głowa. Stare przysłowie mówi: "Co dwie głowy to nie jedna". Będą się więc te głowy pewnie kłócić, spierać, deliberować i albo dojdą do porozumienia, albo nie. Wtedy warto wrócić do stóp i kręgosłupa. Jeśli nadal są w tym samym miejscu, możemy im zaufać. Psychozabawa: Czy Twój związek rokuje na przyszłość? Psychozabawa: Czy Twoja zazdrość o partnera przekracza granice? Czy szczerość oznacza, że mamy rozmawiać z partnerem o wszystkim? Szczerość rozumiem jako bycie w zgodzie ze sobą. Wyrażam to, co czuję, myślę, zachowuję się w zgodzie z moimi uczuciami i myślami. To taki rodzaj integracji osoby, przy której odczuwamy spokój, z którą kontakt nas karmi. Taka postawa zachęca do wymiany, bycia autentycznym i otwartym. Szczerość pozwala na zaufanie, bliskość, a to daje poczucie bezpieczeństwa. Tylko w takich warunkach możemy zacząć budować satysfakcjonujący związek. Pamiętajmy jednak, że każda otwartość może być ryzykowna. Otwierając swoje serce, wystawiamy się na zranienie, odrzucenie, wykorzystanie. Szczerość to według mnie nie to samo, co "rozmawianie o wszystkim". Cóż oznacza "mówić wszystko"? Czasem warto się zastanowić: "Po co?", "Czy teraz?", "Czy tej właśnie osobie?", "Czy o tym?". Każdy ma prawo do swojego świata, do którego nikogo nie dopuszcza. Może to być pasja, świat duchowy, czas i przestrzeń tylko dla mnie. Takie własne terytorium jest dobre, nie tylko ze względu na siebie, ale i – a może zwłaszcza - na związek. Tymczasem wcale nierzadko jeden z partnerów chce zawłaszczyć tego drugiego… "Ja robię swoje, a ty swoje… Ty to ty, a ja to ja". W Gestalcie mówimy o konfluencji, jako o mechanizmie unikania kontaktu z samym sobą. W procesie dorastania separujemy się, wyodrębniamy, tworzymy własne JA, własne granice i potrzeby. Kiedy z jakiegoś powodu tak się nie dzieje, osoba konfluentna w dorosłym życiu ma nadal potrzebę zlania. Rozpoznamy to po zdaniach: "My z mężem lubimy lody", "Zawsze robimy to razem", a także po zachowaniach dążących w grupie do jedności, spójności, gdzie ideą jest zbiorowość, a nie jednostka. Drogowskazem w nawiązywaniu relacji może być przykazanie miłości. Zarówno do siebie, jak i do bliźniego, bo jeżeli człowiek potrafi kochać w sposób produktywny, kocha także siebie samego. Jeżeli potrafi kochać tylko innych… nie potrafi kochać wcale. Przemilczenie jakiejś drobnostki to coś innego niż ukrywanie ważnego problemu. Czy głęboko skrywana tajemnica pozwoli zbudować szczęśliwy związek? Ważny problem, głęboko skrywana tajemnica są przeszkodą w budowaniu czy nawet trwaniu relacji. Zawsze ciekawi mnie, co jest powodem zatajenia. Jak do tego doszło? Co poszło nie tak na wcześniejszym etapie związku. Jak to się stało, że problemy w tym związku się ukrywa? Tajemnica jest jak mur, pokój w mieszkaniu, do którego nie wchodzimy razem. Jedna strona nie wie, co kryje się za tymi drzwiami. Już sama obecność takiej granicy rodzi usztywnienie, napięcie. Wyobraźmy sobie, że zbliżamy się do takich zamkniętych drzwi i jedna osoba przez nie przechodzi, a druga zostaje – obie są samotne! Jeśli taki stan będzie utrzymywał się dość długo, ryzyko rozpadu jest nieuchronne. I nie mam na myśli rozstania, tylko rozpad więzi, poczucia bezpieczeństwa, zaufania. W takich sytuacjach pary często trafiają do specjalisty. Warto, żeby trafiało ich jak najwięcej, ponieważ terapia par może pomóc przejść kryzys, bo ja wierzę, że kryzys wcale nie musi prowadzić do rozstania. Wprost przeciwnie – wierzę, że każdy kryzys jest szansą na stworzenie nowej jakości. Artykuł ukazał się w serwisie Źródło:
Zaufanie jest kluczowym elementem szczęśliwego i trwałego związku. Jeżeli nie ufasz osobie, którą kochasz, ciągle musisz oglądać się za siebie. To strasznie męczące i na dłuższą metę nie da się tego wytrzymać. Czy wiesz jakie są trzy kroki, aby wzmocnić zaufanie w Twoim związku? Krótka lekcja o zaufaniu. Napisałem już jeden, bardzo ważny artykuł na temat zaufania w związkach. Jeżeli ten temat jest dla Ciebie ważny, koniecznie go przeczytaj: Czy można zbudować szczęśliwy związek bez zaufania? Znajdziesz w nim kilka wskazówek, które mogą otworzyć Cię na pewne sprawy. Najważniejsze wydaje mi się jednak to, abyś uświadomiła sobie, że zaufanie buduje się powoli, ale można je stracić w jednej chwili. Tak naprawdę żaden związek nie jest w stanie przetrwać bez zaufania. Kiedy jeden z partnerów doprowadzi do sytuacji, w której nadszarpnięte zostanie zaufanie, związek ulegnie diametralnej zmianie. Zmiana w tej relacji będzie tak duża, że trudno ją sobie nawet wyobrazić. Zamiast cieszenia się wspólnie spędzanym czasem, pojawi się napięcie. Tak właśnie objawia się utrata poczucia bezpieczeństwa w związku. Z doświadczenia wiem, że w wielu sytuacjach nie jesteśmy w stanie ponownie zaufać komuś, kto zdradził nasze zaufanie. To bardzo trudna kwestia. Jednak są osoby, które próbują się jakoś po takiej zdradzie pozbierać. Myślę, że dla nich świetną wskazówką będzie artykuł: On Cię oszukał, ale chce to naprawić. Po czym poznać, że warto dać mu szansę? Uporaj się z demonami przeszłości. Osoby, które zostały zranione i zdradzone w przeszłości, mogą mieć duże trudności z budowaniem zaufania w nowym związku. Każdy z nas wnosi do związku swój bagaż z przeszłości. Chodzi tu zarówno o te dobre, jak i złe doświadczenia. Warto więc grać z nowym partnerem w otwarte karty. Jeżeli czujesz, że Twoja przeszłość łączy się z wieloma negatywnymi emocjami, a może nawet z traumą, powinnaś mu o tym powiedzieć. Co więcej, powinien o tym wiedzieć już na bardzo wczesnym etapie związku. Dla wielu osób jest to bardzo intymna i krępująca sprawa. Jednak w momencie, kiedy w związku pojawiają się nieracjonalne zachowania jednej ze stron, mogą być one związane właśnie z jej przeszłością. Szczerość od samego początku jest więc sprawą kluczową. Ukrywanie tego co trudne i bolesne, nigdy nie jest dobrym sposobem na tworzenie czegoś nowego. Jeżeli chcesz, aby Twój nowy związek był oparty na solidnych fundamentach i chcesz zbudować prawdziwe zaufanie ze swoim partnerem, nie bój się mówić mu o swojej przeszłości, nawet jeżeli była ona trudna. Jeżeli czujesz, że ten temat Cię mocno dotyczy, przeczytaj mój wcześniejszy artykuł: Jaki bagaż zabrałaś ze sobą, ze swojego poprzedniego związku? Dowiesz się z niego w jaki sposób możesz rozmawiać o tym, co jest dla Ciebie trudne. Każdy ma swoją historię, dlatego jeżeli chcesz, aby ktoś Ci zaufał, najpierw zaufaj jemu i podziel się z nim swoimi emocjami. Szczerość ponad wszystko. W związku nie ma nic gorszego, niż snucie domysłów. Podkopuje to Wasze wzajemne zaufanie. Wszystko zaczyna się jednak dużo wcześniej i wygląda bardzo niewinnie. Chodzi o „małe sekreciki”, które przed sobą macie. W naszym małżeństwie dbamy wspólnie z Żoną o to, aby nie snuć niepotrzebnie domysłów. Postanowiliśmy wspólnie, już na początku naszego związku, że nie będziemy mieli przed sobą tajemnic. Mój telefon zawsze leży na widoku i nigdy nie ukrywam go po kątach. Żona zna hasła dostępu do mojego komputera. Ogólnie chodzi o to, że w naszym domu panuje atmosfera, w której żadne z nas nie ma nic do ukrycia. No chyba, że chodzi o prezenty, które dla siebie robimy, bo to jest ten jedyny wyjątek. Nie mógłbym żyć szczęśliwie z osobą, której nie mógłbym zaufać. Warto jednak pamiętać, że nie chodzi o kontrolowanie partnera, ale o zaufanie. To, że telefon leży w zasięgu wzroku, albo że znamy hasła do swoich komputerów nie oznacza, że stale się szpiegujemy. Mówi się, że zakazany owoc kusi nas dużo bardziej, dlatego otwartość w tych sprawach sprawia, że nie musimy się nad tym zastanawiać. To ułatwia życie i dzięki temu nie mamy wielu problemów, o których stale słyszymy od znajomych. Znam sytuacje, w których parter wyjechał w sprawach służbowych, a jego partnerka nie mogła zapłacić raty za samochód, bo nie miała dostępu do wspólnego konta. Wszystko było dla niej tajemnicą, bo to ON się tym zajmował. Dla mnie jest to dziwna i niebezpieczna sytuacja. Co jeśli coś by mu się stało? Zostawiłby JĄ z niczym? Czy mniej tajemnic pojawia się w związku, tym lepiej dla Was. Zaufanie buduje się na szczerości i otwartości. „Małe sekreciki” są często powodem do snucia domysłów, a to moim zdaniem zupełnie nie jest Wam potrzebne. Nie zakładaj zbyt szybko ciepłych kapci! „Ciepłe kapcie i wygodny dres” to jedna z moich ulubionych metafor opisująca związek, w którym to partnerzy przestają zabiegać o swoje względy. W takich związkach to co romantyczne, uwodzicielskie i zaskakujące, jest już dawno przeszłością. Takie związki bazują jedynie na rutynie i szarości codziennego dnia. Bardzo dokładnie wyjaśniam swoje podejście do tego tematu w artykule: Czy nadal potrafisz pokazywać, że mnie kochasz? Mam nadzieje, że będzie on przestrogą dla osób, które zbyt szybko spoczywają na laurach. Zaufanie w związku buduje się również poprzez ciągłe okazywanie sobie wzajemnego zainteresowania. Oczywiście chodzi również o zainteresowanie wyglądem fizycznym. Jeżeli przestajecie ze sobą flirtować, to Wasz związek usycha. Chemia w związku może naprawdę trwać długo, jeżeli potraficie o nią zadbać. Komplementy, miłe gesty i ciepłe słówka to gra, w której możecie wygrać oboje. Czy jest coś złego w tym, że pary z długoletnim stażem się uwodzą i wzajemnie zabiegają o swoją uwagę? Moim zdaniem to klucz do stworzenia szczęśliwego związku. ON powinien zawsze dawać JEJ do zrozumienia, że jest jedyną i najpiękniejszą kobietą w jego życiu. ONA powinna mu uświadamiać, że jest ON męski i pociągający w każdym calu. ONI powinni stale dbać o to, aby coś ich do siebie przyciągało. Tak się właśnie „robi” szczęśliwy związek. Zaufanie buduje się na dobrych i szczerych intencjach. Zaufanie to również potrzeba bezpieczeństwa. Wiele obaw w związku dotyczy wierności, dlatego jeżeli stale pokazujecie, że się sobie podobacie, to nie będziecie mieli z tym problemów. Zrzućcie czasem ten wygodny dresik, schowajcie ciepłe kapcie w szafie i zaszalejcie. Bez względu na to ile jesteście razem, cieszcie się tymi wspólnymi chwilami! Bo zaufanie buduje się również w sypialni. Kiedy Wam się tam wszystko układa, to będzie się też Wam układało w codziennym życiu. Łóżko może być jak szklana kula, w której możecie zobaczyć Waszą przyszłość. Wnioski? Trzy kroki do zaufania to niby niewiele, ale jeżeli się nad tym dobrze zastanowisz to zobaczysz, że każdy z nich związany jest z czymś więcej. Zaufanie buduje się na otwartości i szczerości. Ważny jest również sposób w jaki zaczynacie swoją relację. W dobrym związku nie ma miejsca na snucie domysłów. Szkoda na to czasu. Lepiej zająć się tym, co jest naprawdę ważne. Zadbajcie również o swoją namiętność, która może Was do siebie zbliżyć. Zaufanie buduje się w każdej sferze waszego wspólnego życia. Dla mnie fundamentem dobrego, trwałego i szczęśliwego związku jest zaufanie. Mogę powtarzać się bez końca, ale uważam, że jeżeli o to nie zadbacie, to Wasz związek się rozpadnie. Zaufanie to poczucie bezpieczeństwa, które sprawia, że wspólne życie jest naprawdę piękne. Właśnie takiego pięknego życia Wam życzę. Pozdrawiam, Patryk Wójcik – psycholog. Zapraszam Cię również na mojego Facebooka: Psychologia, związki i rozwój osobisty. Potrzebujesz wsparcia? Umów się na BEZPŁATNĄ KONSULTACJĘ
14 lutego 202227 maja 2022#finanse osobiste, #planowanie budżetu Przeważnie trudno rozmawia się o pieniądzach. Można wręcz odnieść wrażenie, że pieniądze to swego rodzaju temat tabu. A jak się ma sprawa, jeśli do tego dochodzą jeszcze wspólne finanse w związku? W tym wpisie przedstawiam kilka przemyśleń i pomysłów odnośnie prowadzenia wspólnego budżetu i podpowiadam, w jaki sposób omawiać finanse w związku, by pieniądz nie stał się przysłowiową kością również odsłuchać artykuł w formie podcastu!Player odcinka ↧ ↧ ↧ ↧ ↧Player odcinka ↥ ↥ ↥ ↥ ↥Finanse w związku – trzymajcie wspólny front!Pewnie nie wynajdę koła na nowo stwierdzając, że finanse w związku powinny być oparte przede wszystkim na spójności, zgodzie, ludzkim „dogadaniu się”, kompromisach. Ciężko będzie dać uniwersalną receptę na to, jak się we wszystkim dogadać i mieć totalnie luźne, niezmącone niesnaskami życie związkowe. Każdy ma inny charakter, temperament i różne poglądy, jak również odmienne przyzwyczajenia, nawyki i nieraz już pewien utarty punkt widzenia na kwestię finansów, który wynosimy z też tak ważne jest, by nie tkwić twardo w swoich poglądach, a otworzyć się, choć troszkę, na dialog i inny punkt widzenia. Nie chodzi mi o to, by totalnie swoje własne zdanie ignorować, ale by dać szansę, aby każda ze stron mogła swoją wizję wspólnych finansów przedstawić. Warto też nie wychodzić z założenia, że „moja wizja jest tą jedną jedyną słuszną”. Z pewnością znajdziecie punkty styczne w swoim widzeniu finansów, co będzie stanowiło podłoże do wypracowania wspólnych strategii zarządzania finansami w wygospodarować sobie 30-60 minut na rozmowę, którą w pełni poświęcicie na kwestie związane z Waszym budżetem. Podczas rozmowy można poruszyć tematy takie jak:Kto będzie zarządzał Waszym budżetem domowym? Czy przejmie to jedna osoba (u nas tak właśnie jest, ja to po prostu lubię, więc z tym regularnie działam), czy będziecie tabelki wypełniać wspólnie?Jaka jest Wasza hierarchia wydatków, by uwzględnić wydatki wspólne, ale też indywidualne, by nikt nie czuł się pokrzywdzony zabieraniem mu budżetu na jego pomysły i rozumiecie kwestię bezpieczeństwa finansowego i jak planujecie o nie zadbać?Czy uruchomicie wspólne konto bankowe, czy będziecie korzystać ze swoich rachunków indywidualnych?Kto za co będzie płacić? Czy zbudujecie wspólną pulę finansów i będziecie z niej regulować zobowiązania typu rachunki, raty, zakupy żywieniowe, itp., czy podzielicie się płatnościami, na zasadzie „ja płacę za rachunki, Ty kupujesz jedzenie”. A co będzie w sytuacji, gdy jednej ze stron zabraknie środków na ustalone cele? Skąd weźmiecie brakującą kwotę? To kwestie wydawałoby się banalne, ale lepiej ustalić to zawczasu, niż potem kłócić się nad pustym portfelem 😉 .Czy przyjmiecie jakieś wspólne cele oszczędnościowe, czy oszczędzaniem pieniędzy każdy zajmie się indywidualnie, wedle swoich potrzeb i założeń? A może połączycie obie te strategie?Jakie macie podejście do zadłużania się i jak chcecie uniknąć zbytniego obciążania się kredytami wszelkiej maści?Jak widzicie swoją przyszłość finansową, czyli np. zabezpieczenie swojej emerytury, możliwości zwiększenia dochodów?Wymienione zagadnienia są oczywiście przykładowe, ale mogą stanowić dobry punkt wyjścia do rozmowy o finansach w związku. Zresztą, jak ze wszystkim, najważniejsze jest zacząć działać – w tym przypadku rozmawiać – a jeśli będziecie się nawzajem słuchać i próbować znajdować kompromisy, to w kwestii budżetu domowego z pewnością wypracujecie najlepsze dla Was przyjęliśmy zasadę prowadzenia wspólnego konta, które służy do wykonywania rozliczeń bieżących (raty, rachunki, zakupy wszelkiego typu). Każdy z nas ma również konto prywatne, gdzie trzymamy swoje drobne środki na nasze potrzeby. W kwestii oszczędzania również działamy wspólnie. Tworzymy cele oszczędnościowe oraz konsekwentnie próbujemy je realizować. Jednak każdy z nas ma też swoje prywatne konto oszczędnościowe i tam trzyma nieco grosza na własne wydatki. W zakresie zabezpieczenia naszej przyszłości również działamy razem. W planach jest uruchomienie puli oszczędnościowej typowo na gromadzenie środków na emeryturę. Staramy się wspólnie wszystkie kwestie finansowe planować i realizować. Dodatkowo uruchomiliśmy odpowiednie polisy na życie, by zapewnić sobie komfort psychiczny w naszej finansowej temu nasze finanse w związku mają się dobrze, są stabilne oraz dają nam poczucie bezpieczeństwa i zrozumienia. Jednocześnie możemy zachować sobie nieco niezależności, dysponując zbieranymi na prywatnych kontach środkami. O innych naszych założeniach przeczytasz więcej we wpisie mój sposób na i przejrzystość – finanse w związku bez tajemnicFinanse w związku nie będą mogły działać prawidłowo, jeśli nie będą oparte na konkretnych, jasnych, zrozumiałych i obopólnie akceptowanych zasadach. Chyba nie trzeba podkreślać tego, jak istotną rolę odgrywają zaufanie, chęć dogadania się, empatia. Te czynniki pozwolą osiągnąć sukces i zgodę, a wiadomo, że mają wpływ nie tylko na finanse w związku. Ale jeśli inne kwestie działają u Was dobrze, to i w sprawach finansowych też uda się jakoś znaleźć choć wpis ten powstał akurat w Walentynki, to nic nie stoi oczywiście na przeszkodzie, aby porozmawiać o finansach też przy innych okazjach. W ogóle warto rozmawiać, nie tylko o finansach, i nie tylko „od święta” 😉 .A jak finanse w związku mają się u Was? Dajcie znać w komentarzach i podzielcie się swoimi doświadczeniami!Podaj dalej! Dla Ciebie to jedno kliknięcie a dla mnie ogromna pomoc. Dzięki!Nawigacja wpisuTa strona wykorzystuje ciasteczka (cookies). Przeglądając zawartość bloga zgadzasz się na ich wykorzystanie. Ustawienia ciasteczek możesz zmieniać w swojej przeglądarce. ROZUMIEM Polityka prywatności
Związek z wysoko wrażliwą osobą może być pełen miłości i zrozumienia, ale może też być źródłem konfliktów i ciężarem dla obu stron. Wszystko zależy od tego, jakie zachowania panują w związku i czy partnerzy nawzajem rozumieją swoje potrzeby i tendencje. Dla wysoko wrażliwych osób może pojawić się w związku wiele wyzwań. Jednak najważniejsze jest to, by pamiętać, że każda relacja ma swoje trudności – i zazwyczaj do ich przezwyciężenia potrzeba samoświadomości oraz chęci współpracy obu stron. Kim jest wysoko wrażliwa osoba? Jeśli nadmiernie analizujesz docierające do Ciebie informacje, doświadczasz częstego przeciążenia bodźcami, posiadasz duże pokłady empatii i zauważasz niuanse otoczenia, możesz należeć do wysoko wrażliwych osób (WWO). Są to osoby, które przez różnice w budowie układu nerwowego doświadczają świata na innym poziomie – głębiej, mocniej, intensywniej. Szacuje się, że co 5 osoba na świecie należy do osób z cechą wysokiej wrażliwości. Akademia Wysoko Wrażliwej Dołącz teraz Poznaj miejsce pełne rzetelnej wiedzy, praktycznych porad i rozwojowych ćwiczeń, dzięki którym będziemy mogły wzrastać - razem, ale każda na swój własny, wyjątkowy sposób. Jak wygląda związek z wysoko wrażliwą osobą? Wysoko wrażliwe osoby mają pewien wspólny zestaw cech, które wpływają na to, jak zachowują się w związku. Z pewnością pomoże tutaj wiedza na temat wysokiej wrażliwości i cech, które się z nią wiążą. Warto jednak pamiętać, że każda wysoko wrażliwa osoba jest inna. Na osobowość składa się bowiem wiele cech, doświadczeń i warunków genetycznych, które wpływają na zachowania, tendencje i potrzeby danej osoby. Zachęcam więc do tego, by pielęgnować samoświadomość i samopoznanie – oraz by starać się poznawać również swojego partnera. Mogą być w tym pomocne wspólne rozmowy, ćwiczenia lub czytanie książek, które ułatwią rozumienie i szanowanie odmienności. 4 wyzwania dla wysoko wrażliwej osoby w związku Ponieważ każda wysoko wrażliwa osoba posiada swój wyjątkowy, niepowtarzalny zestaw cech i tendencji, również trudności, których doświadcza w związku mogą się trochę różnić. Oto jednak najczęstsze wyzwania osób wysoko wrażliwych w związku oraz proponowane rozwiązania: Wyzwanie #1: Nadmierne analizowanie zachowań i słów partnera Czy zdarza Ci się wyciągać pochopne wnioski na podstawie zachowania lub słów Twojego partnera – które potem przeradzają się w niepotrzebną kłótnię pomiędzy Wami? Osoby wysoko wrażliwe mają tendencję do głębokiego analizowania informacji i wyłapywania niuansów, których inni zazwyczaj nie dostrzegają. Z tego powodu dla WWO może być to naturalne, by zgłębiać i interpretować znaczenie poszczególnych gestów czy zwrotów, jakie ich partner użył wobec nich. Niestety, u drugiej strony często może to rodzić frustrację – bo to, co dla WWO jest ważnym sygnałem, o którym chce porozmawiać, dla nie-WWO jest to “szukaniem dziury w całym”. I sprzeczka gotowa… Rozwiązanie: Pielęgnujcie w związku szczerość i zaufanie. Otwartość i szczerość są fundamentem każdego związku – również związku z wysoko wrażliwą osobą. Zacznijcie praktykować regularne szczere rozmowy. Co jakiś czas przeznaczajcie chwilę na to, by otworzyć się przed sobą i powiedzieć o tym, co czujecie i czego potrzebujecie od siebie nawzajem. Dzięki temu jako WWO upewnisz się, że poprawnie interpretujesz zachowanie i intencje Twojego partnera. Możecie też popracować nad budowaniem zaufania w związku. Pomoże Ci to odzyskać wewnętrzny spokój i pewność, że nie musisz dłużej zgadywać, co Twój partner (być może) chce Ci przekazać. Natomiast jeśli nie potrafisz pozbyć się nadmiernego analizowania w Twoim związku i męczą się lękowe myśli, zerknij na mój filmik o lękowym stylu przywiązania, bo warto szukać rozwiązań głębiej. Wyzwanie #2: Przyjmowanie w związku roli rodzica/opiekuna Czy zdarza Ci się troszczyć wyłącznie o swojego partnera, a swoje własne pragnienia i potrzeby zrzucać na dalszy plan? Osoby wysoko wrażliwe posiadają duże pokłady empatii i współczucia dla innych. Jest to niezwykle ważna cecha, która jednak może powodować, że WWO nadmiernie troszczą się o swojego partnera, przyjmując w związku rolę opiekuna. Stwarza to sytuację podobną do relacji rodzic-dziecko. Rodzicem jest tutaj osoba wysoko wrażliwa, a rolę dziecka przyjmuje jej parter. Brak balansu i samodzielności w dbaniu o własne potrzeby nie jest korzystny dla związku, a w skrajnych przypadkach może nawet doprowadzić do współuzależnienia. Rozwiązanie: Naucz się rozpoznawać i dbać o własne potrzeby. Kluczem do poczucia spełnienia w związku jest dla wysoko wrażliwej osoby stałe monitorowanie tego, co czuje i czego potrzebuje. Dzięki swojej wrażliwości i empatii potrafisz rozpoznawać potrzeby innych – teraz czas, by zwrócić się do siebie. Zaopiekuj się sobą tak jak opiekujesz się swoim partnerem. Zapytaj siebie, czego potrzebujesz i czego pragniesz, by poczuć się lepiej. Każdego dnia postaraj się działać w zgodzie ze sobą i tym, co czujesz. Dzięki temu Wasz związek odzyska zdrową równowagę, a Ty – spełnienie, gdy zaczniesz brać pod uwagę własne potrzeby. Wyzwanie #3: Brak granic i przestrzeni do bycia osobno Czy czujesz, że większość Twoich działań i myśli w ciągu dnia dotyczy Twojego partnera lub związku? Poczucie bycia jednością ze swoim partnerem może wydawać się bardzo dobre i przyjemne, jednak zdrowe granice potrzebne są każdej relacji dla jej lepszego funkcjonowania. Jako osoba wysoko wrażliwa prawdopodobnie bardzo angażujesz się w Twój związek. Jednak być może przelewasz całą swoją miłość, troskę i wyrozumiałość na swojego partnera – tak, że dla Ciebie, Twoich planów i marzeń nie zostaje już niemal nic. Rodzi to sytuację, gdzie nie jest jasne, które z przekonań, zwyczajów, opinii i pragnień są Twoje czy Twojego partnera. Często może to doprowadzić do zatracenia się w związku. Odnajdując siebie w takim punkcie możesz poczuć, że w Twoim związku brakuje równowagi, a gdy Twój partner oddala się lub wyjeżdża – zupełnie nie wiesz, jak spędzić czas w pojedynkę. Rozwiązanie: Zadbaj o jasne i zdrowe granice w związku. Bardzo ważne dla wysoko wrażliwych osób jest to, by stworzyły w swoim związku zdrowe granice, dzięki którym czują się bezpiecznie. Takie granice, które z jednej strony nie są agresywne ani ekspansywne, a z drugiej strony – szanują odmienność partnerów i ich prawo do własnej przestrzeni. Tak naprawdę nawet czas spędzony osobno jest budujący dla związku – jest to czas, kiedy każdy z partnerów rozwija siebie i zbiera doświadczenia, którymi będzie mógł później podzielić się ze swoją drugą połówką. Spróbuj zastanowić się więc, w jaki sposób możesz rozwinąć siebie. Być może jest coś, co kiedyś sprawiało Ci przyjemność, ale już tego nie robisz? Zwróć również uwagę na relację, jaką masz ze sobą – czy obdarzasz siebie wsparciem, czy potrafisz się sobą zaopiekować, czy rozwijasz swoje pasje i marzenia? Zadbaj o równowagę, której potrzebujesz. Wyzwanie #4: Poczucie braku zrozumienia ze strony partnera Czy często czujesz, że Twój partner Cię nie rozumie ani nie wspiera tak, jak tego potrzebujesz? Osoby wysoko wrażliwe mają odmienne potrzeby i stawiają czoła wyzwaniom, których inni nie doświadczają. Często odczuwają też te same sytuacje w inny sposób – na przykład nie-WWO będzie świetnie bawić się na koncercie, na którym WWO dozna przebodźowania i rozdrażnienia. Te różnice w potrzebach i odbieraniu świata mogą powodować nieporozumienia w związku, dlatego ważne jest to, by nawzajem poznawać siebie. Rozwiązanie: Edukuj swojego partnera na temat wysoko wrażliwych osób. Ogromnie ważne w związku jest to, by rozumieć zarówno nasze zachowania, jak i zachowania naszego partnera. Jako osoba wysoko wrażliwa możesz opowiedzieć swojemu partnerowi o charakterystycznych cechach związanych z wysoką wrażliwością lub wytłumaczyć, co Ci pomaga, gdy doświadczasz nadmiaru bodźców. Zapytaj również o to swojego partnera – o to, co jest dla niego wyzwaniem albo jak możesz go wspierać w trudnych chwilach. Poświęćcie ten czas na to, by poznać siebie nawzajem i zrozumieć, czego każde z Was potrzebuje od drugiej osoby. Możesz też podesłać swojemu partnerowi artykuł “5 rzeczy, które warto wiedzieć, będąc w związku z WWO”. Akademia Wysoko Wrażliwej Dołącz teraz Poznaj miejsce pełne rzetelnej wiedzy, praktycznych porad i rozwojowych ćwiczeń, dzięki którym będziemy mogły wzrastać - razem, ale każda na swój własny, wyjątkowy sposób. Można być wysoko wrażliwą osobą w szczęśliwym związku! Jeśli należysz do wysoko wrażliwych osób, możesz odczuwać to jako wadę lub przeszkodę na drodze do zbudowania szczęśliwej relacji. Pamiętaj jednak, że wysoka wrażliwość nie jest zaburzeniem ani chorobą. To zestaw tendencji i cech, które nadają Ci konkretnych potrzeb. Gdy je zrozumiesz i nauczyć się je szanować, przestaną jawić Ci się jako ograniczenia. Nie zapominaj też, że naprawdę każdy związek ma swoje wyzwania, sprzeczki i wymaga pracy ora zaangażowania. Najważniejsze jest to, by dwie osoby chciały się wzajemnie poznawać, uczyć siebie i rozwijać się – razem i każda z osobna. Gdy będą dobrze znać własne cechy, tendencje, zachowania, potrzeby, pragnienia, techniki radzenia sobie z trudnościami – i będą świadome tego, jak to wygląda u drugiej połówki – będą mogły stworzyć związek pełen wsparcia i miłości, w którym każda ze stron czuje się szanowana, akceptowana i kochana. Daj proszę znać w komentarzu – czy jako wysoko wrażliwa osoba doświadczasz takich wyzwań w swoim związku? Który punkt jest Ci najbliższy? Z miłością, Paulina autor i źródło zdjęcia: Ba Ti, Pexels
szczerość i zaufanie w związku